Modlitwa Wojownika Jerychońskiego

Modlitwa Wojownika Jerychońskiego

Wojownicy "Armii Jerycha" każdego dnia modlą się za:
 
- każdego, kto właśnie w tym momencie toczy wewnętrzną walkę duchową i potrzebuje wsparcia Modlitewnej Armii...


- każdego, kto podjął walkę ze swoim uzależnieniem

-każdego, kto funkcjonuje za murami : samotności, niepełnosprawności, wykluczenia społecznego, nieprzebaczenia i w każdej innej sytuacji, która wydaje się być ponad jego siły

- za niepojednanych, uwięzionych w grzechu nienawiści i nienaprawionej krzywdy, za małżeństwa i przyjaciół przeżywających trudne chwile

- w sposób szczególny za więźniów

- za każdego i w każdej intencji zostawionej w naszej skrzynce intencji

Codzienna Modlitwa Wojownika Jerychońskiego

(Tej modlitwy nauczył małego Karola Wojtyłę jego ojciec. Jan Paweł II odmawiał ją każdego dnia, przez całe życie)

 

Duchu Święty, proszę Cię
o dar Mądrości do lepszego poznawania Ciebie i Twoich doskonałości Bożych,
o dar Rozumu do lepszego zrozumienia ducha tajemnic wiary świętej,
o dar Umiejętności, abym w życiu kierował się zasadami tejże wiary,
o dar Rady, abym we wszystkim u Ciebie szukał rady i u Ciebie ją zawsze znajdował, o dar Męstwa, aby żadna bojaźń ani względy ziemskie nie mogły mnie od Ciebie oderwać,
o dar Pobożności, abym zawsze służył Twojemu Majestatowi z synowską miłością,
o dar Bojaźni Bożej, aby żadna bojaźń ani względy ziemskie nie mogły mnie od Ciebie oderwać.   Amen
 Dziesiątek różańca w intynecjach poleconych "Armi Jerycha"

Historia papieskiej modlitwy

W 1979 r., w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski, przed warszawskim kościołem św. Anny odbyło się spotkanie Papieża z młodzieżą. Powiedział wtedy: „Tak jak kiedyś mój rodzony ojciec włożył mi w rękę książkę i pokazał w niej modlitwę o dary Ducha Świętego, tak dzisiaj ja, którego również nazywacie »ojcem«, pragnę modlić się z warszawską i polską młodzieżą akademicką: o dar rozumu, o dar umiejętności, czyli wiedzy, o dar rady, o dar męstwa, o dar pobożności, czyli poczucia sakralnej wartości życia, godności ludzkiej, świętości ludzkiej duszy i ciała, wreszcie o dar bojaźni Bożej, o którym mówi Psalmista, że jest początkiem mądrości. Przyjmijcie ode mnie tę modlitwę, której nauczył mnie mój ojciec – i pozostańcie jej wierni. Będziecie wówczas trwać w wieczerniku Kościoła, związani z najgłębszym nurtem jego dziejów".

Dziewięć lat później Jan Paweł II opowiedział o tej modlitwie André Frossardowi: „W wieku dziesięciu, dwunastu lat byłem ministrantem, ale muszę wyznać, że niezbyt gorliwym. Mój ojciec, spostrzegłszy moje niezdyscyplinowanie, powiedział pewnego dnia: »nie jesteś dobrym ministrantem. Nie modlisz się dość do Ducha Świętego«. I pokazał mi jakąś modlitwę".

„Nie zapomniałem jej – mówił dalej Papież. – Była to ważna lekcja duchowa, trwalsza i silniejsza niż wszystkie, jakie mogłem wyciągnąć w następstwie lektur czy nauczania, które odebrałem. Z jakim on przekonaniem do mnie mówił! Jeszcze dziś słyszę jego głos. Rezultatem tej lekcji z dzieciństwa jest moja encyklika o Duchu Świętym".

Wiadomo, że Jan Paweł II przez całe życie modlił się do Ducha Świętego o dary konieczne do wypełniania chrześcijańskiego i apostolskiego powołania. Jest wysoce prawdopodobne, że odmawiał właśnie modlitwę, której nauczył go Karol Wojtyła, kapitan Wojska Polskiego, człowiek głęboko pobożny, opiekujący się dzieckiem samotnie po śmierci żony. Mimo że wspominał o niej wielokrotnie, nie została ona nigdzie opublikowana. Ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski, były wikariusz generalny Opus Dei w Polsce, podaje na swojej stronie internetowej jej domniemaną wersję. „Tygodnikowi" udało się dotrzeć do oryginału spisanego ręką Papieża.
„Gdy nie umiemy modlić się tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami – powiedział Jan Paweł II w rozmowie z Frossardem. – (...) W ostatecznej instancji to zawsze Duch Święty tłumaczy naszą modlitwę – która nas przewyższa".