Nie bójcie się wierzyć, manifestować swojej wiary i być dumnym z bycia uczniem Jezusa Chrystusa!

Nie bójcie się wierzyć, manifestować swojej wiary i być dumnym z bycia uczniem Jezusa Chrystusa!

Tele- most z ks. Tomaszem Denickim- kapłanem diecezji siedleckiej, który jest na misji w Boliwii i posługę pełni w wiosce Bulo Bulo. Ksiądz Tomasz wstał o 4.30, by móc połączyć się na żywo z młodzieżą,uczestniczącą we wczorajszym spotkaniu w Siedlcach. To co nam powiedział przekazujemy poniżej...

Bardzo często to młodzi ludzie, dzieciaki w szkole podstawowej są tymi, które jako pierwsze zaczynają wierzyć, przyjmują chrzest i ciągną potem rodzinę. 

Mamy internat, gdzie mieszkają dziewczyny wykorzystywane przez ojców, braci lub są osierocone. Takie dziewczyny trafiają do internatu. Tutaj uczą się normalnego życia. To jest główna misja, którą się zajmujemy. Mamy także 4 wolontariuszy, którzy nam pomagają.

Jesteśmy jedyną parafią w promieniu 500 km, gdzie Msza św. jest codziennie. Jest nas dwóch księży z Polski. Coraz więcej ludzi przychodzi do nas, bo wiedzą, że na parafii zawsze znajdą księdza. Kiedyś tak nie było. Ksiądz przyjeżdżał raz na rok. Ci ludzi, którzy tu mieszkają dopiero uczą się kim jest Jezus, kim są święci. Ostatnio zapytałem kim jest papież? Odpowiedzi były różne. Papież to wilki post. Oni zupełnie nie wiedzieli kim jest papież, kim biskup. Oni żyli w krzakach, poznali tylko jednego kapłana. Cały czas Dobra Nowina o Chrystusie jest dla nich nowa. Ich wiara jest inna, przeżywana na swój sposób- ulokalniona. Oni przynoszą czaszki i kości swoich zmarłych do kościoła, gotują im obiady. To są naleciałości, które trudno zmienić. Nie jest łatwo przekazywać Ewangelię taką jaką jest, ale to wdzięczna praca. Wdzięczność okazują zwłaszcza dzieci i młodzież.

Co daje księdzu największą radość?

To, że czujesz się potrzebny. Dzieci wiedzą, że ksiądz zawsze będzie miał dla nich czas. Ich rodzice są zajęci sadzeniem bananów i koki. Rodzice są na polu, a dzieci wychowują się same. Te dzieci nie mają zrozumienia w swoich rodzicach. Dzieci jak przychodzą przytulają księdza, wolontariuszy, bo są spragnieni takiej relacji rodzicielskiej. Dzieci po lekcjach, które kończą 13, 14, 15 przychodzą do naszej parafii i odrabiają lekcje. W domach rodzinnych nie mają spokoju i warunków- nie mają krzeseł, nie mają gdzie pisać. W parafii mamy przygotowane miejsca- sale parafialne i miejsca na dworze pod dachem, aby dzieci mogły usiąść. Tu znajdą miejsce i kogoś, kto im wytłumaczy.

Co jest inne, co zaskoczyłoby kogoś kto tam nie mieszka?

Pierwsza rzecz rażąca – nie maja abstrakcyjnego myślenia. Nie są w stanie wyobrazić sobie czegoś, czego nie widzą. To co mnie także poruszyło… większość ludzi zeszło z gór, gdzie było zimno, poubierani byli bardzo grubo i ze względu na zimno nie myli się. Oni zeszli z gór do tropiku. Zwyczaj jednak nie mysia się pozostał. Trudno rozmawiać z takim człowiekiem w zamkniętym pomieszczeniu o wierze.

Kolejna rzecz to jedzenie. Kiedy umrze człowiek proszą księdza, żeby się pomodlił nad zmarłym. Zanim to zrobi to przynoszą jedzenie. Trzy dni i trzy noce otwarta trumna w tropiku stoi, przy której jedzą i piją kokę. Kiedy ksiądz przyjeżdża sadzają go na honorowym miejscu przy samej trumnie. Dają mu dużo jedzenia. Ksiądz musi wszystko zjeść zanim rozpocznie modlitwę. Ludzie mało wiedzą o higienie przygotowywania posiłków.

Ludzie żyją bardzo ubogo. W tych domach na podłodze mają porozrzucane szmaty, na których śpią. Na zewnątrz jest gorąco, więc tylko na noc zamykają się w domu przed komarami i innymi zwierzątkami.

Pierwszy miesiąc widząc jaszczurkę nad głową miałem myśl wziąć młotek i rozwalić jaszczurkę. Mój współbrat mnie uświadomił, że one zjadają mniejsze, groźniejsze stworzenia. Kiedy mnie pogryzły komary i pająki to przeprosiłem jaszczurkę, że źle o niej myślałem.

My także mamy takie spotkanie młodzieży jutro. W tamtym roku było 600 osób. Będziemy rozważać czym jest nasza wiara. Będzie droga krzyżowa ulicami miasta. Wcześniej przygotowaliśmy krzyż. Nasz katecheta wymyślił, żeby miał on 6 m długości. Zrobiliśmy go z drzewa tropiku, cały dzień nam zajęło. Pojawił się jednak problem- ten krzyż waży prawie 300 kg. We dwóch nie jesteśmy w stanie go ruszyć. Nie wiem ile osób musi go nieść. Będziemy rozważać Misterium Męki Pańskiej.
Mamy drugi kościół, który jest ma ściany, ale jest bez dachu. W tamtym roku wybudowano ściany, a teraz czeka na dach. Tam co niedziela jest odprawiana Msza św.

Ci ludzie bardzo śmiecą. Sołtys wioski wymyślił, że kupi kosze na śmieci. Kupił i ustawił na rynku. a śmieci leżą dalej jak leżały na ziemi, bo zapomniał wytłumaczyć do czego służy kosz na śmieci. Są miasta, które wyglądają jak wysypiska.
Uczę w szkole podstawowej, które wygląda jak nasza polska obora dla krów- ściany, podłoga z ziemi i dach. W niej kilka ławek i pod ławkami sterta śmieci. Nikomu to nie przeszkadza. Inna kultura. Inny sposób myślenia. To jednak nie zniechęca do bycia z tymi ludźmi. Oni rzeczywiście potrzebują kapłana, sakramentów, spowiedzi…

Kolejny problem, który jest to produkcja narkotyków. To strasznie niszczy lokalną społeczność. W swojej biedzie zajęli się produkcją. Praktycznie każdego tygodnia mamy osoby, które zostały zabite. Ginie bardzo dużo młodych ludzi. Są osierocone dzieci. W naszej miejscowości nie ma policji ani sądu. Ludzie sami robią sądy. Wystarczy, że złapią złodzieja- kamienują. Jedna osoba powie ukradł, reszta podejmie i zabijają człowieka. Prezydent zmienił prawo. Apeluje, aby nie zabijać , ale ucinać rękę.

Najbliższa poczta jest 130 km stąd. Trzeba pokonać tę odległość, gdy chce się wysłać list i taka samą, by odebrać go.
Dużo jest czarów- jak ktoś zachoruje nie idą do lekarza tylko czarownika, który niestety zamiast leczyć robi dziwne rzeczy i stan jest jeszcze gorszy.
Pozdrawiam bardzo serdecznie z Bulo Bulo. Nie bójcie się wierzyć, manifestować swojej wiary i być dumnym z bycia uczniem Jezusa Chrystusa!

Na koniec zagrał na boliwijskim instrumencie o nazwie kena.
 
Nie bójcie się wierzyć, manifestować swojej wiary i być dumnym z bycia uczniem Jezusa Chrystusa!
Nie bójcie się wierzyć, manifestować swojej wiary i być dumnym z bycia uczniem Jezusa Chrystusa!
Nie bójcie się wierzyć, manifestować swojej wiary i być dumnym z bycia uczniem Jezusa Chrystusa!
Nie bójcie się wierzyć, manifestować swojej wiary i być dumnym z bycia uczniem Jezusa Chrystusa!