Wdzięczność lekiem na chandrę

Wdzięczność lekiem na chandrę

 Tak, to nie żart. Przyczyną wielu rozgoryczeń jest fakt, że nie dostrzegamy w swoim życiu pozytywnych stron. A one istnieją, nie zależnie od   tego, czy zwracamy na nie uwagę, czy nie.

Znam wiele osób, które miały okazję rozmawiać z psychologiem. Często wspominały takie pytania jak np. „co sprawia ci radość?”, „co ostatnio przyczyniło się do tego, że poczułeś się lepiej?”. W depresji odruchowo ciśnie się na usta odpowiedź „nic”. Można przy tym napotkać dość sceptyczny wzrok rozmówcy i próby dociekania, bo „przecież coś pozytywnego musiało być”. I owszem, jest zawsze, ale czasem trudno to dostrzec.

Jednym z zadań, jakie można wyznaczyć sobie przy wychodzeniu z depresji czy chandry, jest nauka dostrzegania drobnostek, bo to właśnie one w dużej mierze czynią nasze życie pięknym. Można np. każdego wieczoru siadać z kartką i zapisywać wszystko to, co poprawiło nam nastrój, choćby minimalnie. O ile na początku może być trudno znaleźć chociażby jedną rzecz, o tyle po miesiącu dostrzega się ich o wiele więcej. Nie jest ważne to, że – obiektywnie rzecz biorąc – to błahostki, dla wielu z pewnością nic nieznaczące. Liczy się nauka, krok po kroku, że życie nie jest takie złe, jak wyobraża to sobie osoba w stanie przygnębienia.

A teraz przypomnij sobie, kiedy ostatnio się uśmiechnąłeś. Nieważne, czy był to przelotny uśmiech, czy naprawdę czułeś się radosny. Zastanów się, czy przyczyną było coś wielkiego czy drobnostka. W większości przypadków wybierzesz właśnie tę drugą opcję. To właśnie małe przyjemności i wzruszenia sprawiają, że życie jest piękne i wartościowe, niezależnie od tego, co musiałeś w nim przejść.

W książce Urzekająca. Odkrywanie tajemnicy kobiecej duszy Stasi Eldredge pisze: „Każda piosenka, którą kochasz, każde wspomnienie, które pielęgnujesz, każdy moment, który doprowadził cię do świętych łez, zostały ci ofiarowane przez Tego, kto od chwili, gdy wydałaś pierwszy oddech, zabiega o twoje serce. Boska wersja kwiatów, czekoladek i kolacji przy świecach przybiera formę wspaniałych zachodów słońca, spadających gwiazd, światy księżyca na jeziorze i symfonii świerszczy, ciepłego wiatru, kołyszących się drzew, bujnego ogrodu i niezłomnego oddania”. Nauczmy się więc doceniać prezenty od naszego Stwórcy, szczególnie te zwykłe, codzienne, które tak często pomijamy. Uwierzmy, że nie musimy szukać szczęścia, bo już je mamy – musimy je tylko dostrzec i przyjąć.

 

 

źródło: bosko.pl